Sam Tykocin również jest bardzo ciekawym miejscem do spędzenia w nim kilku godzin, ale o tym w innych postach :)
Parkując w centrum miasteczka do zamku trzeba przejść mostem nad Narwią. W zamku znajduje się dziś hotel i restauracja, ale cześć budowy jest dostępna dla zwiedzających. Wchodzimy przez bramę i kierujemy się do wejścia. Miłe zaskoczenie - zwiedzanie z przewodnikiem w cenie normalnego biletu:)
zamek w Tykocinie |
Pierwsze umocnienia warowne powstały tu w XI wieku, jednak budowę zamku datuje się na rok 1433. Jego właścicielem był ród Gasztołdów (byli to miejscowi wojewodowie). Niecałe 100 lat później ród ten wygasł w linii męskiej i na mocy ówczesnego prawa majątek przeszedł w ręce króla Polski - Zygmunta I Starego, a następnie jego syna Zygmunta II Augusta. Zajął się on rozbudową zamku oraz rozpoczął fortyfikację. Zarówno ze względu na bagienne położenie, jak i fosę, liczne palisady, przekopy i drewniano-ziemne wały była to jedna z najlepszych twierdz w Polsce. Zygmunt August stworzył arsenał, bibliotekę (w której znalazł się bogaty księgozbiór przywieziony z Wilna) oraz skarbiec.
Po jego śmierci zamek przejął Stefan Batory, który również docenił Tykocin jako dobrze usytuowaną twierdzę i jeszcze bardziej go rozbudował. To za jego czasów powstał zamek na planie czworoboku. Wybudował w narożach cztery cylindryczne bastejony i jedną wieżę bramną. Zamek stał się arsenałem królewskim. Znajdowało się w nim podobno 500 armat!
W XVII wieku Tykocin uznawano powszechnie za jedną
Dalsze umocnienia wprowadził Zygmunt III Waza tworząc z zamku w Tykocinie nowoczesną twierdzę bastionową. W tym czasie zbudowano cztery potężne bastiony połączone kurtynami oraz zasypano fosę.
Zamek był strategicznym miejscem w czasie potopu szwedzkiego i II wojny północnej (bitwa pod Tykocinem 1656), w których mocno ucierpiał.
Za zasługi wojenne zamek został oddany Stefanowi Czarnieckiemu, który go odbudował i więził swoich jeńców wojennych. Kilka lat później (poprzez małżeństwo córki Czarnieckiego) przeszedł w ręce rodu Branickich.
W 1734 roku w zamku wybuchł pożar niszcząc go znacząco. Od tego czasu nikt już w nim nie zamieszkał. Nakazano rozbiórkę zamku, a materiał budowlany wykorzystali mieszkańcy do budowy swoich domów...
Zainteresowanie ruinami Tykocina powróciło w latach 60 XIX wieku. Zaczęło prace archeologiczne na jego terenie w celu odbudowy potężnej twierdzy. Niewiele jednak zrobiono. Prawie pół wieku później rozlegle tereny nad Narwią oraz ruiny zamku kupił prywatny przedsiębiorca Jacek Nazarko.
W 2002 roku wmurowano kamień węgielny pod budowę nowego obiektu na miejscu dawnego zamku. Na podstawie odnalezionych w archiwum w Petersburgu zachowanych planów warowni, odtworzono domniemaną formę mieszkalną skrzydła zachodniego zamku, zbudowano hotel, restaurację i część muzealną.
Zwiedzanie zaczynamy w mrocznych przyziemiach zamku. Ryciny w salach muzealnych opowiadają dzieje zamku, a licznie zgromadzone eksponaty ukazują jego warowną przeszłość. Znajdują się tu kule armatnie, szable, pociski, topory, elementy uprzęży końskich, żelazne okucia drzwi, potężne kłódki, skoble i zasuwy.
część muzealna zamku |
eksponaty |
Kolejnym punktem trasy turystycznej była Szklana Sala, w której znajduje się okazały, kamienny piec. Piec ten po części został odtworzony z oryginalnych fragmentów kafli znalezionych w czasie wykopalisk. Kafle pochodzą z początków XVII wieku, o czym świadczą elementy zdobień o charakterze włoskim (winorośl). Również przepiękne wykończenie pieca i ilość dekorów świadczy o wpływach włoskiego renesansu na polskich twórców. Na dekoracyjnym szlaku dzielącym piec widnieją sceny z bitew. Aby rozpalić taki piec podobno trzeba było użyć kilkaset kilogramów drewna.
piec kaflowy w Szklanej Sali |
widok z Wieży Więziennej |
widok na odbudowane zachodnie skrzydło zamku, w którym znajdują się pokoje hotelowe |
podmokła okolica była idealnym miejscem dla twierdzy |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz